wtorek, 13 stycznia 2015

Od Nathenisa CD Czarna Wdowa

- To zależy, jaki mam humor - burknąłem. Przecież ta... ta... ta "no"... ona... pff, dziwna jest. Nie przestraszyła się. Podziw.
- To może pokażesz mi wypruwanie flaków w wersji złego humoru?
- Wtedy robię cokolwiek. Może jednak póki mam dobry humor, to może potorturuję jakąś sarnę? - i nie czekając na jej odpowiedź poszedłęm złapać zwierzę. Miotało sie okropnie. Otarłem parę, razy kopyto o kamień, żeby było ostre i przybliżyłem do skóry zwierzęcia.
[Uwaga, krwawe sceny. Osobom bojącym się krwi itp. radzimy ominąć ten kawałek tekstu.]
Skóra pod wpływem nacisku rozcięła się i zwierzę kwiczało z bólu. Potem zostawiłem je tak i zacząłem odcinać nogi. kawałęm po kawałku. Potem uszy. Mogłem się wyżyć. Byłęm w swoim świecie. Ooo, tak! Kontunuowałem. Wziąłem jakąś ostrą roślinę i próbowałem wydłubać oczy. Nie udało mi się, ale conajmniej sprawiłem trochę bólu. Następnie zająłem się organami wewnętrznymi. Ciągnąłem je, przecinałem, czasem wyrywałem.
[Oto koniec krwawych scen.]
Po tych około 35 minutach zwierzę umarło.
- A więc to było wydanie "dobry humor"
Czarna Wdowa?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz